wtorek, 28 kwietnia 2015

Słów kilka o mnie...

                                                         Kim jestem? Jestem tylko, a może aż człowiekiem... przeciętną, nieśmiałą, często zbyt szybko ufającą, niczym niewyróżniającą się zielonooką blondynką ze zwykłymi problemami, od lat bezgranicznie i nieuleczalnie zakochaną w słowie pisanym (zwłaszcza z formie listów czy pamiętników), muzyce, tańcu, podróżach, gotowaniu, wyszywaniu, malowaniu i języku hiszpańskim.


Liczę sobie już ponad dwadzieścia wiosen. Nie piję. Nie palę. Nie ćpam. Mieszkam w małym miasteczku, gdzie moim ulubionym miejscem jest mały park. Z reguły staram się nie wychylać, znikam w tłumie. Nie jestem typem imprezowiczki ani przywódczyni. Mimo tego, że na samą myśl o występie publicznym blednę, mam dreszcze i mdleję, to dobrze mi z tym jaka jestem. Niewiele potrzebuję do szczęścia. Wystarczy świadomość, że dzięki mnie ktoś się uśmiechnął, miał lepszy dzień. Lubię pomagać, przez to czuję się bardziej wartościowa.


O czym najbardziej marzę? Nie będę oryginalna w tej kwestii, mianowicie o kochającym, czułym, opiekuńczym, szanującym i wspierającym mnie na każdym kroku mężczyźnie, przy którym spędzę resztę (mam nadzieję jeszcze długiego i w miarę szczęśliwego) życia oraz gromadce dzieci. Ponad to, pragnę kiedyś objechać cały świat samochodem z mężem i pociechami (jeśli będzie mi dane w przyszłości ich mieć). 


Staram się być optymistycznie nastawiona do otaczającej mnie rzeczywistości. Niestety ostatnio coraz ciężej mi to wychodzi...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz